Wychodzą do ludzi poprzez śpiew, włączanie się w działania charytatywne, sami zbliżając się do Pana Boga. – Bo kto śpiewa, dwa razy się modli – zaznacza ks. Jarosław Chlebda, obecny opiekun scholi, od trzech lat wikariusz w Niepołomicach.
Inspirujące pytanie
Krystyna Augustyńska, nazywana panią Krysią, jest w scholi od początku. Pod koniec 2000 r., zaczęli ją tworzyć ks. Edward Bąbol (wówczas wikariusz parafii w centrum Niepołomic) oraz s. Marta Muskus (obecna generalna Zgromadzenia Sióstr Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny).
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
– Było to tuż po wizytacji ówczesnego biskupa pomocniczego krakowskiego Kazimierza Nycza. Wobec proboszcza niepołomickiej parafii, dziś już śp. ks. Józefa Rzadkosza, biskup wyraził zdziwienie: „A co wy, nie macie scholi?”. To pytanie stało się inspiracją do działania – wspomina p. Krystyna, która była wówczas wicedyrektorem SP nr 2 im. Króla Kazimierza Wielkiego w Niepołomicach. Ksiądz Edward Bąbol i s. Marta Muskus prowadzili w tej szkole katechezę. – Do scholi najchętniej zapisywały się dzieci, które oni uczyli, m.in. moja młodsza córka – wspomina Krystyna Augustyńska, która współpracując z nauczycielami – katechetami, również włączyła się w promocję zespołu. Opowiada: – Wiedziałam, że w tej wspólnocie jest potencjał, organizowałam i zachęcałam do wycieczek oraz udziału w zabawach i konkursach. W ten sposób od samego początku stała się ona moją drugą rodziną.
Za poprzedniego opiekuna ks. Pawła Króla, scholowa młodzież, dokładnie sześć dziewcząt, zaczęło swoją nową rolę opiekunek i koordynatorek. – To, że mamy młodzież, która bardzo się angażuje, daje tak obfite owoce. Zapewne też szczególny charyzmat ks. Jarosława Chlebdy przyciąga wciąż kolejne osoby – ocenia. Obecnie do scholi należy rekordowa liczba dzieci, bo aż 87! Razem z kadrą zespół liczy 95 osób.
Determinuje życie
Przykładem „śpiewającej dziewczynki”, która pozostała w scholkowej rodzinie, mimo wejścia w dorosłość, jest Aleksandra Szewczyk. Przygodę w tej wyjątkowej wspólnocie rozpoczęła w 2014 r. – Najbardziej motywował mnie, abym śpiewała w scholi, mój dziadek Stanisław. Namawiała również babcia Janina. Opiekunem wówczas był ks. Krzysztof Król, wikariusz w naszej parafii w tamtym czasie. Ten kapłan przygotowywał mnie do I Komunii św. Jego zachęta także miała wpływ na podjęcie decyzji – przyznaje Aleksandra.
Obecnie Ola jest w kadrze prowadzącej piątkowe próby, koncerty patriotyczne, jasełka, różnego rodzaju występy, a przede wszystkim śpiew w każdą niedzielę na Mszy św. o godz. 11.30. oraz uświetnienie Liturgii podczas parafialnych uroczystości. – Dla mnie schola to drugie serce. Stanowi ogromną część mojego życia. Wszystko koncentruje się wokół niej – mówi. Na szczęście, plan zajęć na studiach pozwala na wciąż pełne zaangażowanie. Ola studiuje pedagogikę przedszkolną i wczesnoszkolną na Uniwersytecie Ignatianum w Krakowie. – To schola wpłynęła nawet na wybór takiego kierunku – przyznaje.
Jubileusz
W parafii trwają ostatnie przygotowania do jubileuszu, który odbędzie się 20 czerwca. Rozpoczęcie o godz. 15 Mszą św. polową. Miejscem wydarzania będą tzw. Pola Plebańskie, czyli teren tuż przy niepołomickiej świątyni, w centrum miasta. Zaplanowano wiele atrakcji, w tym występy zaproszonych gości. Przysłowiową „wisienką na torcie” będzie jubileuszowy koncert Scholi EXODUS.





