Reklama

Edukacja

Im głupiej, tym lepiej

2026-09-01 14:53

Niedziela Ogólnopolska 36/2026, str. 12-13

Adobe Stock

Na początku roku szkolnego warto zadać pytanie ważniejsze niż to, czy dzieci mają podręczniki, a nauczyciele podwyżki. Po co właściwie istnieje szkoła?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czy szkoła ma uczyć młodego człowieka rozpoznawać prawdę, rozwijać rozum i charakter, wprowadzać w dziedzictwo kultury? Czy ma być laboratorium, w którym każde pokolenie reformatorów testuje na cudzych dzieciach swoją najnowszą teorię człowieka? Bo spór o polską edukację nie jest już sporem o liczbę godzin biologii. To spór o człowieka.

Rewolucja bez barykad

Antonio Gramsci zrozumiał rzecz fundamentalną: w rozwiniętych społeczeństwach nie wystarczy zdobyć parlamentu. Trzeba zdobyć kulturę, szkołę, uniwersytet, media, język i autorytety. To tam rozstrzyga się, co kolejne pokolenie uzna za normalne.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Popularne określenie „długi marsz przez instytucje” pochodzi wprawdzie nie od Gramsciego, lecz od Rudiego Dutschkego, przywódcy niemieckiej rewolty studenckiej, ale znakomicie streszcza strategię zmiany Zachodu. Rewolucjonista z koktajlem Mołotowa jest groźny przez kwadrans. Rewolucjonista układający program nauczania może być skuteczny przez pokolenia. Dlatego najskuteczniejsza rewolucja Zachodu odbyła się bez plutonów egzekucyjnych – weszła na uniwersytety, a następnie do mediów, kultury, prawa i szkół.

Rewolucja seksualna zaczęła się od hasła: człowiek nie musi żyć według zasad swoich rodziców. Potem usłyszeliśmy, że sam może ustanawiać zasady. Wreszcie – że może ustanawiać samego siebie. Najpierw „wyzwalano” człowieka od obyczaju, potem od rodziny i religii, w końcu nawet od biologii.

Reklama

Dawniej młody człowiek buntował się przeciwko ojcu, bo sam chciał decydować o swoim życiu. Dziś kultura potrafi go namawiać, żeby zbuntował się przeciwko własnemu ciału. I to wszystko nazywa się postępem. Pociąg do nowoczesności. Przez pół wieku Zachód sprzedawał kolejne eksperymenty pod jedną niezwykle skuteczną marką: nowoczesność. Nowe miało znaczyć lepsze.

Rodzina była stara. Dekalog był stary. Wierność była stara. Powściągliwość była stara. Tymczasem postęp technologiczny nie jest postępem moralnym. Można mieć telefon szybszy od komputerów, które wysłały człowieka na Księżyc, i nie wiedzieć, po co się żyje. Można mieć 5 tys. znajomych i nie mieć do kogo zadzwonić w rozpaczy. Można wiedzieć wszystko o seksie i prawie nic o miłości.

Zachód przypomina dziś pociąg, którego maszynista z dumą ogłasza kolejny rekord prędkości, a pytanie o to, dokąd prowadzą tory, uważa za mowę nienawiści. Być może tego pociągu nie da się już łatwo zatrzymać, ale można z niego wysiąść. Wyskoczyć.

Można też rozpalić przy torach ogniska, żeby ostrzec tych, którzy jeszcze siedzą w wagonach. Problem w tym, że mam wrażenie, iż polska reforma edukacji rozpala ogniska w innym celu. Sprawdza, jak dobrze palą się w nich rzeczy odziedziczone: Biblia, tradycja, autorytet, rodzina.

Oczywiście, nie pali się ich literalnie. Robi się coś bardziej eleganckiego. Tradycyjną antropologię przedstawia się jako „światopogląd”, podczas gdy najnowsze koncepcje człowieka otrzymują pieczątkę „wiedzy”. To jedna z najstarszych sztuczek ideologii: własne założenia nazywa nauką, cudze – przesądami.

TikTok ministrem edukacji?

Reklama

Od września rusza kolejny etap reformy edukacji. Edukacja zdrowotna staje się przedmiotem obowiązkowym, choć – i trzeba to uczciwie zaznaczyć – moduł dotyczący zdrowia seksualnego pozostaje nieobowiązkowy. Obowiązkowe są natomiast serwowane z buta moduły, że seks to nie prokreacja plus miłość plus wierność plus radość, ale że to rodzaj zajęć z jogi, w której im więcej wariantów współistnienia poznamy i im większy galimatias poznawczy, im większy płodozmian i im mniej przywiązania, tym lepiej, mądrzej i nowocześniej.

Dla porządku. Sama edukacja zdrowotna zawiera mnóstwo zagadnień potrzebnych: profilaktykę uzależnień, zdrowie psychiczne, odżywianie, bezpieczeństwo cyfrowe. Spór zaczyna się gdzie indziej. Jakiego człowieka szkoła opisuje dziecku? Czy seksualność jest częścią osoby związaną z cielesnością, płodnością, miłością, odpowiedzialnością i konsekwencjami? Czy staje się przede wszystkim przestrzenią indywidualnej ekspresji?

To nie jest spór katolika z nowoczesnością. To spór antropologiczny. Owszem, nasze dzieci znajdą w telefonach treści znacznie bardziej demoralizujące niż w szkolnych podręcznikach. Tyle że to argument za silniejszym wychowaniem, a nie za jego kapitulacją.

Reklama

TikTok nie może zostać ministrem edukacji. Pornografia nie może być wychowawcą, a influencer – nauczycielem sensu życia. Jeżeli internet podaje dzieciom truciznę, rolą szkoły nie jest proponowanie trucizny bardziej higienicznie opakowanej. W całej tej dyskusji ginie jedna rzecz elementarna. Dziecko nie należy do państwa. Nie należy do ministerstwa, partii ani szkoły. Rodzice pozostają pierwszymi wychowawcami. Państwo ma im pomagać, a nie konstruować za ich plecami „nowego człowieka”. Nowego człowieka Europa produkowała już wiele razy. Komunistycznego. Faszystowskiego. Nazistowskiego. Rewolucyjnego. Za każdym razem miał być wolny. I za każdym razem okazywało się, że jego wolność zaczyna się od obowiązku zgadzania się z tymi, którzy go „wyzwalają”.

Z królików – królowie

Potrzebujemy więc nie kolejnej kontrideologii, lecz powrotu zdrowego rozsądku. Pytajmy o owoce.

Czy po półwieczu rewolucji obyczajowej rodziny są silniejsze? Czy młodzi ludzie łatwiej tworzą trwałe związki? Czy są mniej samotni? Czy lepiej panują nad sobą? Czy wiedzą, kim są i po co żyją?

Bo jeśli lekarz przez 50 lat stosuje terapię, a pacjent czuje się coraz gorzej, to być może należy przynajmniej sprawdzić, czy problemem rzeczywiście jest zbyt mała dawka lekarstwa.

Głupota ma nad prawdą jedną przewagę: jest głośniejsza. Lubi konferencje, manifesty, nowe słowniki i ogłaszanie początku nowej ery.

Prawda jest fatalna marketingowo. Po prostu trwa.

Dwa plus dwa nadal jest cztery, choćby ministerstwo powołało zespół ekspertów do zbadania inkluzywnego spektrum możliwych wyników. Eksperyment rozpoczęty przed dekadami trwa. Ale polskie dzieci nie muszą być jego królikami doświadczalnymi. Nie potrzebują wychowania zabarwionego na czerwono, brunatno, różowo czy tęczowo. Niech z królików staną się królami. Królami własnych sumień. Władcami własnej woli. Ludźmi, którzy potrafią powiedzieć „tak”, kiedy rozpoznają dobro, i „nie”, kiedy tłum będzie krzyczał, że właśnie zmieniła się jego definicja.

Bo ideologie przemijają. Rewolucje zjadają własne dzieci, a potem piszą podręczniki, w których przekonują, że obiad był sukcesem. Prawda ma natomiast tę nieznośną właściwość, że nie chce przeminąć. I dlatego pozostaje ciekawsza od głupoty.

Podziel się:

Oceń:

+1 0

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Poronin: górale-parafianie gościli grupę dzieci i młodzieży z Betlejem

Adobe Stock

Ponad 30-osobowa grupa dzieci i młodzieży z Domu Pokoju w Betlejem gościła od 6 do 9 lipca w parafii pw. św. Marii Magdaleny w Poroninie koło Zakopanego. Goście z Ziemi Świętej mieszkali w domach u górali, poznawali atrakcje turystyczne w regionie, udali się do tatrzańskiego sanktuarium na Wiktorówkach.

Więcej ...

Św. Wacław

św. Wacław

Adobe.Stock.pl

św. Wacław

Więcej ...

Leon XIV dziękuje organizatorom jego wizyty we Francji

2026-09-28 17:42
Papież Leon XIV w Metz

PAP

Papież Leon XIV w Metz

Leon XIV podziękował wszystkim, którzy swoim zaangażowaniem przyczynili się do przygotowania i przebiegu jego wizyty we Francji. Papież zabrał głos na zakończenie Mszy św., jaką odprawił w katedrze w Metzu.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Są oficjalne wyniki wyborów w Krakowie

Wiadomości

Są oficjalne wyniki wyborów w Krakowie

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Zatrzymano 13-latka, który planował atak w szkole. W...

Wiadomości

Zatrzymano 13-latka, który planował atak w szkole. W...

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Niedziela Świdnicka

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Jarosław: atak nożownika miał miejsce przed Mszą św.,...

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika miał miejsce przed Mszą św.,...

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Kościół

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa